niedziela, 24 kwietnia 2016

Pastelove

Hejka kochani po dłuższej przerwie wracamy z nowym postem, z nowymi pomysłami.
Chociaż powroty są bardzo ciężkie, postaramy się wrzucać regularnie posty. Jak wiecie, ten krótki urlop zawdzięczaliśmy przymusowym przebywaniem w szpitalu.
Następnie kilka spraw się pokomplikowało i nadal walczymy z ich poukładaniem. To tyle wstępnego marudzenia, czas rozpocząć cykl wiosennych stylówek. Wiem, że większość z Was stęskniła się za Piotraskiem. Jak wiecie Piotras nam w ekspresowym tempie dorasta i nie chodzi mi tu o cm, a o tzw. dojrzewanie....pfffu wróć dojrzewanie to za duże słowo, raczej przeistacza się z dziecka w chłopca, który wie co to jest instagram, snapchat, blog czy też fanpege. Zaczynamy uświadamiać sobie, że pewnego dnia Piotras powie nie chcę być w tym wirtualnym świecie, wypiszcie mnie z tego miejsca. Dlatego stylówki z udziałem Piotra będą wtedy, gdy sam będzie tego chciał. Mam nadzieję, że zrozumiecie przeistoczenie bloga w tzw. misz masz stylówkowo-lifestylowy. Takie jest życie i nic w tej sprawie nie zmienimy. Tak jak wspominałam na początku posty z udziałem Piotra będą wtedy, gdy sam tego będzie chciał.









Zatem dziś wyjątkowo mamy stylówkę Piotrasa. W sobotę pogoda nam przypasowała i mogliśmy wykonać kilka zdjęć. Wybraliśmy pastelowe, wiosenne kolory. Każdy z Was pewnie znasz miszkomaszko. Ja też, chociaż nie byłam przekonana do ich ubrań, bo wiele razy sparzyłam się na polskich markach. Jednak w jakim byłam błędzie. Ogólnie taka śmieszna sytuacja, bo wspomniana przeze mnie marka miała swoją siedzibę na Jeżycach w Poznaniu, a ja nigdy tam nie trafiłam. Dziwnym trafem zobaczyłam na instagramie, że dziewczyny zmieniają miejscówkę, więc podjechaliśmy do ich pracowni. Taka ze mnie gapa, że oglądam dziewczyn instagram na bieżąco, ale taka informacja jak pracownia miszkomaszko mi umknęła. Na szczęście zdążyłam zakupić kilka rzeczy i cieszę się niezmiernie, że poznałam osobiście tak fajną markę. Produkt rewelacja. Tkanina sama w sobie jest rewelacyjna, gatunkowo bardzo dobra. Mogę Wam polecić z czystym sumieniem produkty tej marki. Na pewno jeszcze nie jeden raz zaopatrzymy się w ich ubrania. T-shirt, który dziś pokazuje jest zeszłorocznej kolekcji, jest świetny i gatunkowo i wyglądowo. Do T-shirtu połączyliśmy spodnie, które już widzieliście i trampki converse. Spodnie, które ma na sobie Piotras są jednym słowem świetne. Są w sam raz na ciepłą wiosnę bądź chłodniejsze lato. Niestety sieciówka, która je sprzedawała zaprzestała sprzedawać ubrań dziecięcych. Strasznie nad tym ubolewam. Na końcu moje ukochane conversy, które po wielu praniach są białe. Kupiliśmy je w zeszłym roku i wiecie co nadal są dobre. Proszę zatem nie pisać, że nie opłaca się kupować droższych butów dzieciom, bo jak sami widzicie można śmigać w tych samych butach dwa sezony. Jeżeli będzie Was nurtować takie pytanie: to jak przez rok nieurosła Piotrusiowi stopa. No urosła, ale tak minimalnie. Na szczęście ;) Dobra nie przynudza, Wam, oglądajcie zdjęcia, komentujcie. Do miłego :*\









bluzka: miszkomaszko
spodnie: pull&bear
buty: converse


12 komentarzy:

  1. fajna stylizacja..widać, ze cieplutko było u was..oj jak ja tęsknię za latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Dziś U nas strasznie zimno; (

      Usuń
  2. converse z zeszłego roku czy nowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak w poście pisałam z zeszłego roku ;)

      Usuń
  3. Fajna stylizacja.. u nas śnieg dziś spał..
    Zazdroszczę pogody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było U nas w sobotę dziś jest mega zimno :/

      Usuń
  4. Fajna stylizacja.. u nas śnieg dziś spał..
    Zazdroszczę pogody

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie kupujecie puul&bear? niestety online już nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spodnie były kupione jak jeszcze można było kupić online

      Usuń
  6. ale już duży chłopak z niego o.O

    <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń