sobota, 31 maja 2014

Idealny prezent na Dzień Dziecka +konkurs

Kto nie lubi prezentów?? No kto??? Nie znam osoby, która nie chciałaby otrzymać od najbliższych podarunku
http://minimanlife.blogspot.com/2014/05/idealny-prezent-na-dzien-dziecka-konkurs.html
Szczególnie dzieci mają upodobania do prezentów. W domu radość wielka,  gdy rozpakowywany prezent jest tym wymarzonym. Jednak wiecie, że dziecko zamiast designerskich prezentów oczekuje spędzenia czasu z nami rodzicami.
 Wspólna zabawa jest największym prezentem dla naszego malucha.
Jutro dzień dziecka- dzień, w którym wielu rodziców celebruje kupując wypasione prezenty, designerskie sprzęty lub drogie zabawki. Nie mówię, że to coś złego. Jednak warto zastanowić się nad sensem „dnia dziecka”. Warto się zatrzymać i przemyśleć kilka kwestii takich jak- hmmm… no troszkę zaniedbaliśmy naszego malucha. Kupię prezent i mi wybaczy?? Czy też rzucam wszystko i cały dzień będziemy się bawić. Jestem off dla każdego z zewnatrz. Bo rodzina jest najważniejsza.  
Wiem, że my rodzice często pracujemy do późnych godzin. Nasze dzieci są w przedszkolu, następnie wychowywane są przez babcie, nianie. Nieważne. Rodzic przychodzi na dobranoc i tyle dziecko widzi rodzica. Warto chociaż tego dnia, a najlepiej jakby takie sytuacji odbywały się częściej zabrać malucha do kina, na basen, na plac zabaw czy też na lody. To nic nie kosztuje, a jak są jakieś koszty to są niewielkie w porównaniu z radością naszych dzieci.
My niestety 1.06 nie spędzamy w trójkę. Pan tata idzie do pracy, więc dzień dziś jest nasz „Dzień Dziecka” . Co planujemy?? Dużo atrakcji, spędzenie czasu na świeżym powietrzu, wspólnych zabaw oraz co najważniejsze bycie w trójkę. Czy będzie prezent?? Tak! Mały, skromny, który na tle atrakcji jakie planujemy będzie zapewne niezauważony. Mam nadzieję , że wy również spędzicie aktywnie czas. W sumie nieważnie czy aktywnie czy też nie-ważne, aby całą rodziną coś porobić. Pamiętajcie, że nasze dzieci tak szybko rosną i czas z okresu dzieciństwa nigdy nie zostanie przywrócony.



+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Mini konkurs z nagrodami od: czuczu oraz kominowo to i owo

Kochani jakiś czas temu na spotkaniu mam blogerek otrzymaliśmy fajne prezenty.  Chcemy przekazać je dalej, gdyż jak wiecie nie mamy dziewczynki oraz mamy już takie same  czu-czu.
Co trzeba zrobić, aby zgarnąć nagrody.
Napisz komentarz pod tekstem co planujesz na dzień dziecka. Komentując Anonimowo podpisz się.
Zwycięzcę wylosujemy 4.06.2014











25 komentarzy:

  1. U nas dziś wielka imprez urodzinowa Leny, z małego grilla zrobiła nam się impreza na 17 osób więc jutro będziemy spacerować, odpoczywać i bawić się we trójkę tak żeby Lena wiedziała, że to wyjątkowy dzień, może uda nam się zorganizować ognisko dla dzieciaków siostry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo..to udana impreza będzie :) miłej zabawy i wszystkiego najlepszego dla Lenki :*

      Usuń
  2. Jedziemy do łodzi na pokaz Monster Traków :) Młody uwielbia. Kiedy to w grudniu 2013 zobaczył reklame nie było dnia żeby o tym nie wspominał :) Także w tym roku rodzice spełniają marzenie.Baa,po cichu,ja z mężem również nie możemy się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój synek ma 2 latka...a że ja nie pracuje wiec mały ma Dzień Dziecka codziennie :) nie potrzebuje takiego specjalnego Dnia by spedzic ze swoim synkiem caly dzien razem, na zabawie nauce, na lodach na basenie, i prezenty bez okazji tez sie zdarzaja...i wiem, że nie każdy tak może wiec my korzystamy ile się da :) no ale tradycja to tradycja...mieszkamy w Holandii wiec jedziemy do parku Efteling...kraina baśni...zabawa bedzie dla Nas wszystkich :D a prezencik malutki...namiocik do pokoju, abym juz nie musiala siedziec pod stolem przykrytym kocem, ktory robi za DOM ;) Marta K.

    OdpowiedzUsuń
  4. My dzisiaj mieliśmy taki dzień <3 Z samego rana pojechaliśmy do naszej ulubionej kafejki - były lody, serniczek na zimno z malinami i poziomkami. Potem brykanko w parku + wata cukrowa ,bański i szaleństwo w fontannie :D Pod wieczór odwiedziliśmy dziadków na wsi, gdzie nie brak ciekawych zakamarków . Jutro będzie festynowo - czyli równie rodzinnie z mnóstwem atrakcji.
    FB Agnieszka Fojut

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas w tym roku nie "Dzień", a "Weekend dziecka" :) Dzisiaj cała nasza trójka była w cyrku (radość Zuzanny - bezcenna!), a jutro piknik na plaży. Już się nie mogę doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jutro moją małą Julkę spotka prawdziwa niespodzianka. Nie często się tak zdarza że możemy Dzień Dziecka spędzić razem całą trzyosobowa rodziną,więc to już jest WYJĄTKOWY dzień. Ale jutro jest dzien kobiet u nas w domu,tatuś będzie nam tylko donosił. Pyszne ciasto truskawkowe i sok malin owy. Czyż to nie piękne po południa wylegiwac się a potem jedziemy na spacer do lasu.Tam moja mała dwulatka będzie mogła wyszumieć się do woli. Pobrudzić od stóp do głów i krzyczec w niebogłosy. Biegać rzucać gałęziami i jeść ukochane żelki. I po co psuć dziecko prezentami:)(fb Karolek Karoluszek)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas w tym roku weekend dziecka. :) Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem kupowania wielkich prezentów tego dnia, to ma być czas dla dziecka! Nasze dzieciaki nie moga narzekać na brak czasu spędzanymi z rodzicami, ale ten czas jest wyjątkowy. Już w piątek pojechaliśmy (specjalnie tamwajem dla Pawełka, który je uwielbia) na spotkanie z szantami organizowane przez Filharmonie Pomorską i Bibliotekę główną. Maluchy pośpiewały, potańczyły i przeniosły się w żeglarkie klimaty, które uwielbiają. Już za dwa tygodnie ster na Bydgoszcz- polecamy. Potem wspólnie wybraliśmy się na jedzonko do miasta,i dzieciaki wyciągnęły nas jeszcze na gofry. Dziś w Bydgoszcy dopołudnia było bardzo ciepło, więc zorganizowaliśmy basen na balkonie. Fantastycznie zachlapały dzieciaki wszystko. :) Największą radochę jednak miały kiedy zaczął padać deszcz. Zapropopnowałam, że wskakujemy w kalosze, peleryny i idziemy pobawić się w deszczu. Bawiliśmy się w ganianego, poskakaliśmy w kałużach, a nawet puszczaliśmy bańki, nie macie pojęcia jaką sensacją byliśmy dla ludzi na przystanku czekających na autobus. Wieczorem gry planszowe i pieczone pianki. Dzieciaki super zadowolone, a my też poczuliśmy dziecko w sobie. :) Jutro mnie niestety czeka wyjazd, ale mąż coś dla maluchów szykuje, ale pewnie dowiem sie dopiero jak wrócę, bo to niespodzianka. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czas spędzony z rodzicem i fajne wspomnienia to zawsze dla dziecka najlepszy prezent. Ja tak sobie myślę o swoim dzieciństwie i nie szczerze mówiąc nie pamiętam zabawek czy gadżetów, które dostawałam na dzień dziecka (chociaż pewnie dostawałam jakieś wypasione, bo moi rodzice byli od zawsze gadżeciarzami), ale w pamięci utkwiły mi właśnie wspólne chwile, wyjazdy, nawet spacery po mieście. Bo to jest ważne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na dzień dziecka planujemy wybrać się do kina całą rodzinką obejrzeć ciekawy film (który przykuje uwagę naszego dziecka), spacer nad morzem i oczywiście na zakończenie popołudnia deser, który wybierze sobie oczywiście nasz kochany dzieciak.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje dzieciaki same stworzyły sobie plan na ten dzień, będziemy robić to co sobie wymarzyli, jedziemy na plażę, potem koniecznie lody, zaliczymy wycieczkę rowerami, jakieś place zabaw po drodze, będzie wesoło :)
    FB:Alicja Lange

    OdpowiedzUsuń
  11. Nasza córcia to ma cały weekend jako dzień dziecka. W sobotę miała wyprawione swe 5te urodziny. Więc prezentów dostała bez liku. A na dziś znajomi zaprosili nas na łódkę. Mają córę troszkę starszą od naszej ale dziewczynki świetnie się dogadują. Mała nigdy nie była na łodzi, mamy nadzieję że się się wystraszy. Za to wesoło spędzimy czas z dziewczynkami.

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas był przejazd kolejką (córcia uwielbia pociągi), potem oglądanie startujących samolotów, lody, płac zabaw i w domu w prezencie 2 książki, jednym słowem: działo się! :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas był przejazd kolejką (córcia uwielbia pociągi), potem oglądanie startujących samolotów, lody, płac zabaw i w domu w prezencie 2 książki, jednym słowem: działo się! :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nasz Dzień Dziecka był cudowny! Na śniadanie - słodycze, na obiad - słodycze, na kolację - słodycze. Między jednym kinderem a drugim odwiedziliśmy mini zoo. spotkaliśmy tam piękne zwierzątka, synek mógł posiedzieć na osiołku, jaku i kucykach. Karmił lamy, owieczki, osiołki, świnki, daniele, a nawet dziki. było pięknie. Później odwiedziny dziadków, którzy przywieźli upominki. Dzień pełen wrażeń, smakołyków i samochodzików (synek ma bzika na punkcie autek, więc od każdego dostał jakieś samochodziki)
    Ania Gryza

    OdpowiedzUsuń
  15. Poszliśmy do remizy strażackiej (serio serio:) Wystarczyło zadzwonić, a Pan Strażak oprowadził nas, pokazał wozy strażackie i nawet przewiózł quadem (takim strażackim:)

    zytkamarta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako że nie mamy takiego CzuCzu i mamy dziewczynkę, zgłaszamy się po upominki. Dzień dziecka był bardzo wesoły, rozkrzyczany i brudny. Większość dnia spędzona na bieganiu, jedzeniu, skakaniu, malowaniu, brykaniu po torach przeszkód i trampolinach. Wieczór za to na sztuce dla dzieci w teatrze. Dziecię padło....... zaraz po rodzicach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. My spędziliśmy dzień dziecka na wystawie budowli klocków Lego, w których nasz Tymek jest wprost zakochany! Na każdą witrynę patrzył, swoimi szklanymi oczkami i przez najmniejszą dziurkę chciał choć palucha wetknąć, żeby dotknąć;) Później gonitwa gołębi na Krakowskim rynku i zakup drobnego prezentu, w postaci kolejnej książki z serii Mały chłopiec. Nie mogło oczywiście zabraknąć gratisowych słodkości, balonów i lodów;) Od rana słyszymy tylko o wczorajszym dniu, mimo że syn ma dopiero 2,5 roku:)

    OdpowiedzUsuń
  18. No, już nie napiszę, co planujemy.. ale co robiliśmy ;)
    Dzień Dziecka był szalony i, a co! niezdrowy! Od rana spacer z Titą (tatą) zaliczony, śniadanie (pięć gryzów) zaliczone i upragniony lizak trafił w małe ręce :) Przed snem Gaja urządziła z tatą i Nel domowe kino z ulubioną bajką, a mama.. jak to mama, lepiła pierogi z truskawkami na obiad ;) Nabrawszy nowych sił po śnie i obiedzie (i kolejnym lizaku) nadszedł czas na najważniejszą atrakcję wieczoru - basen! (czy raczej Gajowe "mi mi"). 4 godziny chlupania, uciekania, brojenia, pływania, śmiechu i szczęścia! Po basenie wylądowaliśmy w McDonaldzie, gdzie Gaja zjadła pięć frytek, rodzice zaś resztę zestawu happy meal :D a Nel siorbała cyca, więc większość czasu bawiła się na placu, ciągnąć za sobą wszędzie Titę (Tita chudszy, więc się mieścił) Wróciwszy do domu wszyscy padliśmy jak muchy.. Prezent dostanie dopiero w Polsce, choć ja wiem, że to raczej tata sobie ten prezent sprawił ;) mianowicie kolejna bajka na dvd do kolekcji :)

    Milena, Gaja, Nel Wojciechowskie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. na dzień dziecka zaplanowaliśmy wyjazd do Gdyni - na wielką imprezę zorganizowaną dla dzieci - z masą dmuchanych zamków, konkursów, malowaniem buziek i słodkościami. Potem wypad na smaczne lody i zabawa z rodzicami, gdy nikt i nic nie będzie nam przeszkadzać :)

    Anna Hałuszczak

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień dziecka niestety był zakichany i zasmarkany, ruszyły więc gry planszowe, komputerowe, stare bajki z czasów rodziców :) Piekliśmy babeczki i objadaliśmy się nimi. Fajnie było, rodzinnie :)
    Pozdrawiam, Jurek Sokołowski

    OdpowiedzUsuń
  21. A u nas nasza córka nam zrobiła prezent na Dzień Dziecka :) nasz leniuszek niedługo skończy 8 miesięcy i wprost nie cierpi leżeć na brzuszku a w Dniu Dziecka wstała i pierwsze co zrobiła to poderwała dupkę i na brzuszek :) nóżki rwą się do raczkowania :) teraz jest to jej ulubiona zabawa:) Po zjedzonym śniadanku był spacer i zwiedzanie Krakowa ( mama studentka więc akurat w Dzień Dziecka trafił się zjazd ) Po powrocie wizyta o jednych dziadków i prezenty później to samo u drugich dziadków :) a wieczorem wspólne wygłupy na łóżku przed snem :)
    Pozdrawiam, Paulina Adamczyk

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wszystkie plany nam się udały, bo wiało straszliwie, ale była wata cukrowa, była wizyta w stadninie, było malowanie kredą po chodnikach oraz przejażdżka nowym rowerkiem. Pozdrawiam i chętnie zaopiekuję się podarkami, Krysia

    OdpowiedzUsuń
  23. Jako prezent uwielbiamy robić wycieczki swoim pociechom ; )
    Ale czasem jakąś zabawkę też warto kupić : )

    OdpowiedzUsuń