czwartek, 24 kwietnia 2014

Seks pod kołderką

W naszym konserwatywnym społeczeństwie nadal seks jest tematem tabu. Rodzice wstydzą się rozmawiać o seksie z dziećmi, nastolatkowie natomiast uważają, że przecież rodzice już tego nie robią bo są za starzy.
http://minimanlife.blogspot.com/2014/04/seks-pod-koderka.html

Tak, tak. I kiedy jeden drugiego nakryje jest wielki szok- mama z tatą się kochają- bleee lub odwrotnie przecież moje dziecko jest za smarkate, aby uprawiać seks. Pamiętam dobrze jak nakryłam swoich rodziców.
Byłam mała może miałam 7-8 lat, więc domyślałam się o co chodzi. Byłam w szoku, przeżyłam traumę. Mimo, że nie widziałam tego i owego bo wszystko odbywało się pod przysłowiową kołderką czułam wielkie skrępowanie oraz obrzydzenie. A rodzice zamiast w sposób naturalny wytłumaczyć mi co i jak oczywiście udawali, że nic się nie stało. Zapewne takie zachowanie jest w większości domów, każdy trudny temat zamiatany jest pod dywan. Współżycie jest czymś czego trzeba się wstydzić, a gra wstępna powinna być od razu potępiona.
Seks pod kołderką zaczyna się zapewne z przyjściem na świat dziecka. W głowie zapala się lampka- musimy się zakryć bo robimy coś nieprzyzwoitego. Gdy maluch dorasta rodzicom coraz trudniej zbliżyć się do siebie. Wiele czynników nie pozwala nam rodzicom na współżycie: zmęczenie, chemia, która nie działa w tym samym momencie,  maluch, który przygramoli się z poduszką, chcący w tej chwili się przytulić. To jest kilka czynników, ale zapewne jest wiele powodów, aby rodzicom utrudnić zbliżenie się. Gdy maluch staje się kumatym dzieckiem zadaje pytanie, które powodują,że rodzice spalają się ze wstydu. Bo co tu odpowiedzieć 7 lub 9latkowi, który pyta się, dlaczego mama wieczorem krzyczy???Może porozmawiać??? Za trudne??? Chyba tak. Pamiętam odcinek z rodzinki.pl, gdzie w rodzinie Boskich rozmawiano o seksie. Tak odbywało się wszystko w sposób naturalny, może wyczuwalne było skrępowanie, ale dzieciaki wiedzieli, że rodzice się kochają, więc uprawiają seks. Normalne. Dla mnie tak. Bo tak powinno się to wszystko odbywać. Dziecko pyta- rodzic odpowiada. Powiem więcej  rodzice powinni sami z siebie zacząć rozmowę na temat współżycia. Skutkiem przemilczenia pewnych spraw w rodzinie powoduje, że dziecko,a raczej nastolatek dowiaduje się na temat seksu z internetu, z wymienionych doświadczeń z rówieśnikami. Nadal uważa, że rodzice tego już nie robią, a jak coś się zdarzy to pewnie od święta i ma nadzieję, że nigdy w żaden sposób ich nie nakryje. Ma również nadzieję, że rodzic, który jest stary i nic nie wie o świecie nie nakryje go w dwuznacznej sytuacji.
Jedno jest pewne seks nie jest czymś wstydliwym. Kołdra nie ma być elementem, który zapewnia schowanie się przed światem. Nie robimy nic złego współżyjąc, eksperymentując lub nadzwyczajnie w świecie okazując sobie miłość. Więc dlaczego nadal nie może przejść mi przez gardło słowo seks w obecności mojej mamy??Nie wiem.  Chyba nadal czuję, że jestem małą zasmarkaną dziewczynką, która czuje skrępowanie bo coś tam zobaczyła. A wystarczyło porozmawiać.
Jako rodzic mam plan-będę z moim dzieckiem o trudnych sprawach rozmawiać. Moim obowiązkiem jest uświadamiać Piotrusia. Mam nadzieję, że wywiążę się z tej roli.



37 komentarzy:

  1. to ja ci polecam książkę o której pisałam tu: http://lenka2013.blogspot.com/2014/01/kochaj-i-rozmawiaj.html jak chcesz to wezme ci ja w maju na spotkanie jak przeczytasz to odeslesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to ja takie problemu nie mam- normalnie rozmawiam o współżyciu ze znajomymi...przy mamie czuje pewien dystans bo to przecież mama :D

      Usuń
  2. U mnie w domu nie był to temat tabu, u mojego męża był. Na razie Matylda jest oczywiście za mała na takie rozmowy ale lepiej plan już mieć. Na razie u nas króluje etap rodzenia dzieci. Matylda troszkę jest wtajemniczona więc rozumie że dziecko w czarodziejski sposób nie wychodzi z brzucha. Ostatnio powiedziała" wiesz mamo jakby tata miał urodzić Polę to wyglądałaby jak makaron" to tak a propos:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie mam podobny plan będę i chce rozmawiać...:)

      Usuń
    2. "... wyglądałaby jak makaron" - padłam :D Pomysłowość dzieci jest niesamowita! :)

      Usuń
    3. dokładnie :) oj nasze dzieciaki jeszcze nas zaskoczą lepszymi tekstami :)

      Usuń
  3. no sex jest czymś normalnym w końcu jakoś na tym świecie istniejemy :p
    przypomniało mi się jak koleżanka po latach dowiedziała się,że rodzice wysyłali ją z rodzeństwem do mcdonalda tylko po to aby uprawiać zapasy:p u mnie w domu wiele rzeczy było tematem tabu ale ja mam postanowienie aby tego nie powielać!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie seks jest czymś normalnym, ale często jest tak, że rodzice nie wiedzą jak rozmawiać ze swoimi dziećmi. Na początku nie wiedzą jak zacząć, a później sądzą, że przecież w szkołach jest wychowanie w rodzinie, więc na pewno dzieciaki będą wyedukowane. Niestety realia są takie, że dzieciak nie dowiaduje się nic od rodziców, w szkole takie zajęcia prowadzi nauczycielka od matematyki lub w-fu i jest blokada między nauczycielem, a dzieciakami. Pozostaje internet lub wymienianie się doświadczeniami- a często na forach internetowych ludzie piszą głupoty...;/

      Usuń
  4. Nasza młodzież też jeszcze za młoda, ale już wiem, że rozmawiać będziemy :) Ba,nawet w książki się zaopatrujemy pomalutku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to muszę się zaopatrzeć w takie książki :)

      Usuń
  5. Też mam plan, ze będziemy otwarci. Lepiej niech wie, niż ma się po katach dowiadywać dziwnych teorii, jakie czasem wśród nastolatek czy dzieci chodzą :)
    Chociaż mąż mówi, ze Polka może chłopa przyprowadzić do domu.... po trzydziestce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wystarczy wejść na fora internetowe, aby stwierdzić, że lepiej rozmawiać bo tam same głupoty piszą :/

      Usuń
  6. Z młodym rozmawialiśmy o sexie i jego konsekwencjach od początku gimnazjum bardzo intensywnie (ponoć największe rozprężenie seksualne teraz w gimnazjum), gdy był w trzeciej klasie gim. zaczął przyprowadzać starsza koleżankę z maturalnej klasy, kupiliśmy mu gumki, lada moment rozmowy zaczną się z gabą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz kiedyś też tzw. rozprężenie seksualne było w gimnazjum tylko o tym głośno nie mówiono... dobra postawa- warto mówić o konsekwencjach :)

      Usuń
  7. U mnie był to temat tabu, ja natomiast mam plan by być otwarta , rozmawiać tłumaczyć wszystko bez skrępowania I wieżę że tak bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie jestem otwarta, więc nie chcę powielać błędów rodziców...ale i tak to wszystko w praniu wyjdzie i zobaczymy kto kogo będzie edukował :)

      Usuń
  8. Też uważam, że z dziećmi należy rozmawiać, o seksie również :) I już sobie ułożyłam w głowie jak porozmawiam z synem na temat skąd się biorą dzieci, ale on ostatnio o to zapytany powiedział, że przecież wie - "dzieci biorą się z brzucha, a nie od bociana", a poza tym to "faceci nie mogą mieć dzieci w brzuchu bo mają tam przewód do siusiaka i dziecko się nie zmieści". Tak to sobie wykombinował! Ale "szczegółowe" rozmowy jeszcze przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to Cię pewnie zaskoczył... :D no miejmy nadzieję, że plan, który ułożyłyśmy w swojej głowie zrealizujemy :)

      Usuń
  9. i ja mam taki plan żeby z Kornelią dosłownie o wszystkim rozmawiać!
    wierzę [i marzę!] gdzieś w glębi ducha, ze będę dla niej matką ale i najlepszą przyjaciółką :)

    ps. a sex to zdrowie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no samo zdrowie :) też chciałabym o wszystkim rozmawiać z Piotrusiem...czy się da- czas pokarze :)

      Usuń
  10. Ja mam to szczęście, że z moją mamą zawsze rozmawiałam i rozmawiam o seksie w sposób naturalny. Tym łatwiej przychodzi mi poruszanie tego tematu z dziećmi. oczywiście wszystko taktownie i odpowiednio do wieku, ale nie jest to i na pewno nie będzie u mnie w rodzinie temat tabu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to naprawdę miałaś wielkie szczęście. Jednak nie każdy rodzic potrafi rozmawiać o współżyciu -po prostu się wstydzą... ;/

      Usuń
  11. Super plan :) Jesteś wielka, świetnie i mądrze napisany tekst :) Ja tak jak Ty nie wyniosłam takiej otwartości i naturalności rozmowy o seksie z domu. Niestety obawiam się, że bedę w przyszłosci mieć problem, aby bez stresu i swobodnie rozmawiać z moimi dziećmi na "te tematy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje kochana :) wiesz co chyba każdy rodzic obawia się takiej blokady- bo tą są jednak trudne tematy - dziecko się krępuje rodzic również ....jednak miejmy nadzieję, że przełamiemy tę blokadę :)

      Usuń
  12. Seks jest normalny , naturalny .
    U mnie w domu o seksie rozmawiali sie normalnie , nie było tematu tabu . Chociaż przy tacie jakos nigdy nie rozmawiałam o seksie , nawet teraz - matka , żona . Z mama zawsze byłam na relacjach przyjacielskiech , chociaż kiedy miała byc matka to była .

    Mam nadzieje , ze uda mi sie stworzyć z corka takie relacja jak mama ma ze mną :)
    I seks nie bedzie tematem tabu !;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego ci kochana z całego serducha życzę :) kolejna szczęściara bo u mnie było a odwrót :)

      Usuń
  13. U nas w domu też totalna konspiracja, rodzice zdziczeli do tego stopnia, że wypraszali nas z pokoju kiedy w telewizji pojawiała się scena pocałunku do tej pory mam ochotę zasłaniać oczy w czasie filmu;) Mój mąż się zgrywa, że mi psychikę wypaczyli ale coś w tym musi być bo rodziców krępuje się strasznie łudząc się, że nie wiedzą skąd wzięliśmy syna:) A tak na poważnie to zamierzam na bieżąco wyjaśniać mojemu dziecku, że seksualność to nie temat tabu w naszym domu już robimy mega postępy bo potrafi biegać po sklepie wołając siusior:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u nas może nie było tak, że przy pocałunku mnie wypraszali, ale chyba sama się wstydziłam oglądać jak filmie dwoje ludzi się całowało, uprawiało seks...mimo, że w filmie nic nie było widać czułam się nieswojo...

      Usuń
  14. też mam taki plan :) mam nadzieję że wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak naprawdę na każdy temat powinno się z dzieckiem rozmawiać jak z poważnym człowiekiem...seks, śmierć, miłość, złość. Uważam, że dzieci zasługują na naturalną szczerość. Ale wiem też, jakie jest to trudne i jak bardzo trzeba mieć w głowie poukładane i rozwiązane, aby podejść do tego wszystkiego w normalny sposób. Ostatnio mąż zapytał, kiedy zacznę ukrywać się przed chłopcami z nagością. Aż mnie przytkało, gdyż uważam, że nie muszę się ukrywać. A jak ich zacznie to krępować, to wtedy to uszanuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie na poważne tematy trzeba z dziećmi rozmawiać.... no ja jak się przebieram to już Piotruś krzyczy golas i mamo ubierz się, a przecież tak naprawdę nic nie widzi...:)

      Usuń
  16. U mnie w domu też ten temat nie był w ogóle poruszany...
    Wiele rzeczy na temat seksu dowiedziałam się właśnie od bardziej doświadczonych koleżanek i po prostu zaczęłam sama w domu o tym mówić do Mamy i pytać o nie które rzeczy,choć widziałam,że Ją to bardzo krępowało i wolała tego tematu unikać jak ognia.
    W ogóle to moja Babcia kiedyś mi powiedziała,że jak miała 14 lat to wciąż myślała,że dzieci przynosi bocian haha :P co w tym czasach jest nie dopuszczalne by 14 latka tak myślała bo nie które dziewczyny w tym wieku to już mają fasolkę pod serduchem :)

    Ja Alanowi będę mówić otwarcie o wszystkim,choć te głębsze tematy to już mówiłam,że zostawiam dla Irka by porozmawiał z Synem jak facet z facetem :)
    Nie którzy nie rozumieją tego,że ja nie mówię do Alana,że w majteczkach ma ptaszka,że Tata też ma ptaszka,a Mama nie wiem foczkę,muszelkę ?? haha
    Nazywam rzeczy po imieniu choć zdrobniale i nie zmierzam wmawiać dziecku,że w majtkach mieszka ptaszek :)
    Mojego brata córka ma 9 lat i mówi,że ma foczkę między nogami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie rozwaliłaś tą foczką jak to musi genialnie brzmieć w ustach 9 latki:) Kosmos:)

      Usuń
    2. hahhaah no to powiem jedno zwała...u nas wszystko mówi się tak jak się nazywa... kiedyś był fajny program na ten temat- ważne, aby dziecku nie mieszać w głowie i nie wymyślać nazw, mówić tak jak się nazywa bo później dzieciaki są w szoku

      Usuń
  17. Tak się dzieje skrepowanie i brak seksu, a potem faceci odchodzą i zdradzają...

    OdpowiedzUsuń